Strona Główna O mnie zodiakalna: panna lat: 25 spełniam się zawodowo jako: niania studentka: fizjoterapii zainteresowania: snowboard, wspinaczka, literatura, film, salsa Dodaj do Ulubionych Odwiedzam:: wpdn.blog4u.pl koneser-filmowy.blog4u.pl orla.blog4u.pl arashi.blog4u.pl othello.wjo.pl . Linki Księga Pamiątkowa Ksiega Pamiątkowa Dodaj do Księgi Archiwum 2011 Listopad Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Styczeń 2010 Grudzień Listopad Wrzesień Lipiec Kwiecień Marzec Luty Styczeń 2009 Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń 2008 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń 2007 Grudzień Listopad Licznik 31902 Moja muzyka pourlopowoWyjazd na mazury bardzo przebiegł bardzo pozytywnie, później tydzień u przyszłych teściów i do domu wróciliśmy wypoczęci i zrelaksowani. Kwestie zaufania sądzę że z Danielem mam już omówioną i powoli posuwamy się na przód. Prawda jest taka, że pomimo, iż w niektórych kwestiach sposób działania Daniela nie za bardzo mi odpowiada, to w innych zachowuje się ponad przeciętną. Wczoraj dla przykładu spędził ze mną 4godz w poradni chorób płuc i nawet nie narzekał jak go postawiłam na nogi 30min przed budzikiem bo już się zaczynałam dusić (ah ta astma). Wreszcie jeden mądry lekarz mi uzmysłowił że nie mogę dopuścić do sytuacji że mi się leki wziewne kończą i że muszę zawsze mieć ich zapas w domu bo z każdym takim atakiem astmy niszczę sobie jakiś fragment drzewa oskrzelowego- zajebiście, co?.... W każdym razie Daniel był cały czas ze mną i wspierał mnie, jeździł na prześwietlenie i czekał aż skończę wizytę u lekarza. A swoją drogą astma to dość upierdliwa sprawa. Więc wygląda na to że wszystko idzie w dobrą stronę. Trochę się odprężyłam i wszystko idzie w dobrą stronę. Wreszcie zaczęłam wierzyć że Daniel potrafi być prawdomówny, a to dla mnie duży postęp. Teraz tylko chciałabym żeby moje nadwątlone zaufanie wróciło, ale wszystko po kolei. Powoli wszystko wróci do normy. Mój problem polega też w dużej części na tym że mój ojciec to zakłamany, zdradliwy i fałszywy skurczybyk, na którego napatrzyłam się przez całe życie i przez to na pewno patrzę bardziej nieufnie na mężczyzn, i być może czasem przesadzam w niektórych sytuacjach. A po za tym mój mały brzdąc coraz więcej rozumie, coraz szybciej biega i coraz większy rośnie. Sama radość :)
juleczeczka 4/08/2011 15:46:42 [Powrót] Komentuj No jak ja pojechałem na urlop na mazury, tak zostałem. Piękne rejony. Widzę że wszystko się prostuje, więc nic tylko trzymać kciuki. Ojciec... heh jak bym czytał opis własnego :/ Nie każdy facet taki jest, tylko to się tak łatwo mówi... L. 13/08/2011 01:48:17 | brak www IP: 81.190.146.176 |