Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
lekkie przyspieszenie planów :)

Strona Główna


O mnie



zodiakalna: panna
lat: 25
spełniam się zawodowo jako: niania
studentka: fizjoterapii
zainteresowania: snowboard, wspinaczka, literatura, film, salsa


Dodaj do Ulubionych


lekkie przyspieszenie planów :)

No i ustalone- ślub w przyszłym roku. Jakoś to tak bardzo spontanicznie wyszło podczas rozmowy z Daniela siostrami ze moglibyśmy nie odkładać tego dwa lata i nagle wszystkim ten pomysł bardzo się spodobał. Nawet salę już mamy wybraną ( i to dokładnie taką jak sobie wymarzyłam- w stylu gospody). Strasznie ale to strasznie się cieszę :D Oczywiście jednocześnie strasznie się stresuję przed rozmową z ojcem. Kiedyś jak wspomniałam o ślubie to mówił że nie ma problemu dla niego itp, ale znam go- DLA NIEGO ZAWSZE JEST PROBLEM! Postanowiłam sobie, że jeśli będę musiała się więcej niż 3 razy kłócić się z nim z powodu dnia który ma być dla mnie jednym z piękniejszych w życiu, to po prostu powiem mu żeby się wypchał swoimi pieniędzmi i wezmę kredyt, a jego na ślub nie zaproszę. Moja siostra powiedziała, ze jak na ojca 3 szanse to baaardzo mało. Zdaję sobie z tego niestety sprawę. Dziwne, że Daniela rodzice, którzy ogólnie nie mają zbyt wiele bez problemu wyciągnęli 2,5tys na zaliczkę za salę i ogólnie nie ma z nimi problemów, a z moim starszym to zawsze wieczna walka i awantury. Eh... Ale to ma być MÓJ dzień i dlatego postąpię egoistycznie jeśli będę musiała. Sukienkę dostaję po siostrze do przeróbki (jeśli się da ją przerobić tak jak bym chciała) i z jednej strony się cieszę, że kasy mniej pójdzie, a z drugiej... Chyba każda kobieta marzy o WŁASNEJ białej sukni... A ja mam nawet jedną upatrzoną... Fakt, ze suknia po siostrze jest piękna i że być może uda się krawcowej ją przerobić na bardzo podobną do tej wymarzonej, więc przystałam na ten pomysł (moja mama wymyśliła), ale gdzieś w głębi mam cichą nadzieję, ze nie da się tego zrobić i będę musiała kupić sobie inną kieckę.

Fajnie jest mieć prawie rok na planowanie wszystkiego (datę mamy na maj). Większość osób tego nie rozumie, ale ja z etapu planowania mam na prawdę świetny ubaw! Uwielbiam to! I nie chodzi o to żeby mieć wszystko dopięte na ostatni guzik. Równie dobrze w ostatniej chwili mogę wszystko zmienić i przeorganizować. Chodzi o to, że ja po prostu lubię proces organizowania wszystkiego i wybierania spośród różnych opcji... Lubię poznawać i porównywać, wybierać i odrzucać. Po prostu "lubię to"!

W lipcu jedziemy na wesele do znajomego Daniela. Udało mi się jak zwykle upolować super buty i sukienkę w moim ostatnio ulubionym kolorze (fiolet):) Jak ja dawno nie byłam na żadnym weselu... Aż się doczekać nie mogę.

A w szkole sesja za pasem, ćwiczenia kliniczne trzeba sobie pozałatwiać i dowiedzieć się wreszcie u tych kretynów co z obniżką za czesne. Ale ogólnie sesja raczej łatwa będzie bo mam same banalne przedmioty, więc chyba nie powinno być problemów.

A na koniec zdjęcie małego ( który wcale nie jest już taki mały):



juleczeczka 8/06/2011 14:00:51 [Powrót] Komentuj