Strona Główna O mnie zodiakalna: panna lat: 25 spełniam się zawodowo jako: niania studentka: fizjoterapii zainteresowania: snowboard, wspinaczka, literatura, film, salsa Dodaj do Ulubionych Odwiedzam:: wpdn.blog4u.pl koneser-filmowy.blog4u.pl orla.blog4u.pl arashi.blog4u.pl othello.wjo.pl . Linki Księga Pamiątkowa Ksiega Pamiątkowa Dodaj do Księgi Archiwum 2011 Listopad Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Styczeń 2010 Grudzień Listopad Wrzesień Lipiec Kwiecień Marzec Luty Styczeń 2009 Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń 2008 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń 2007 Grudzień Listopad Licznik 31902 Moja muzyka Ostatnie tygodnieJuż niecałe dwa miesiące!!! :D Nie mogę się doczekać (no może nie samego porodu bo jak dotychczas wszystkie baby w rodzinie mnie straszą że to cholernie boli)!!! Niby przygotowuję się do tego od paru miesięcy, ale świadomość że już niedługo będę MAMĄ nadal mnie przeraża. Małe dzieci są takie delikatne i tak łatwo zrobić coś nie tak opiekując się nimi... I trzeba mieć duuużo cierpliwości- mam nadzieję że ją w sobie znajdę. Nie mniej ostatnio jestem w takim bardzo błogim nastroju w oczekiwaniu na tego szkraba i jestem już bardzo ciekawa jakie to będzie uczucie po raz pierwszy dotknąć jego małych nóżek, po raz pierwszy wziąć na ręce, usłyszeć jego pierwszy krzyk... Postanowiliśmy z Danielem zapisać się do szkoły rodzenia przy szpitalu w którym chce rodzić- jak mnie nauczą o pielęgnacji niemowląt to będę dużo spokojniejsza o te pierwsze dni po powrocie ze szpitala. Pozycje do rodzenia już wybrałam jakiś czas temu (na czworaka chcę rodzić) więc w tej kwestii akurat nic nowego się nie dowiem, ale chcę poznać placówkę, dowiedzieć się ile sobie krzyczą za poród rodzinny oraz za znieczulenie (warszawski szpital- na pewno będzie cholernie drogo). Ostatnio już nawet dolegliwości ciążowe tak mnie nie męczą,a do bólu krzyża już przywykłam, więc muszę obwieścić wszem i wobec, że końcówka ciąży nie jest taka zła (trochę irytuje mleko cieknące z cycków, ale i to da się przeżyć). Bardzo niefajnie znosiłam drugi trymestr, ale chociaż na finiszu poprawiło mi się morale i wreszcie mogę się w pełni cieszyć na nadejście małego. Mama nakupowała mi trochę ubranek, siostry pooddawały po swoich dzieciakach, więc o ten wydatek póki co nie musimy się martwić. Łóżeczko i fotelik mamy, więc został jeszcze wózek (ponoć Daniela rodzice nam zafundują, ale nie liczyłabym na to- oni raczej nie są zaangażowani finansowo w swojego przyszłego wnuka, aż się daniel dziwi że nawet głupich śpioszek od nich nie dostał), pieluszki i kosmetyki dla malucha. Będzie trzeba się wybrać na zakupy i uzupełnić wyprawkę bo jak mi wszyscy na okrągło w domu powtarzają "możesz już urodzić w każdej chwili". Ja to bym nawet chciała żeby to było ze dwa tyg wcześniej, ale bez przesady! rodzenie w 8 miesiącu nie wchodzi w grę.I jeszcze jedna nowina o której chyba nie wspominałam... Mój ojciec chce się wyprowadzić z domu i mi wymienić okna i ocieplić górę, tak żebym mogła wrócić pod skrzydła mamusi :p Główny cel jest taki żebyśmy nie musieli z Danielem wydawać co miesiąc 1200zł za wynajem, bo jednak dziecko to duży wydatek, a jak się uda wrócić do domu to i może uda nam się odkładać jakąś kwotę co miesiąc, żeby nie musieć się później martwić o jakieś większe wydatki, które mogą zaskoczyć człowieka w najmniej oczekiwanym momencie. No i zawsze mama będzie mi mogła pomóc przy dziecku w razie czego, i nie będę całe dnie z nim sam na sam. Pomysł jest niezły, zobaczymy tylko ile zajmie jego realizowanie i ile mi się później przyjdzie nasłuchać od ojca jaki to on jest "wspaniały i uczynny".Bleee... na samą myśl robi mi się nie dobrze. Mi to się wydaję że on po prostu szukał dobrego pretekstu zeby się od mamy wreszcie wyprowadzić :p Głosuj (0) juleczeczka 3/02/2010 15:17:57 [Powrót] Komentuj Tak szczerze, jak już to wszystko wolno do mnie dociera.... ZAZDROSZCZĘ Ci... L. 9/02/2010 23:29:27 | brak www IP: 95.40.45.87 No, no, no... Gratuluję :) Bardzo fajnie, że tak się cieszysz i nie masz żadnych wątpliwości etc. Przy dobrym podejściu do sprawy powinno Wam się udać wszystko jakoś ułożyć. Trochę pooszczędzacie i będzie dobrze :) Bardzo pozytywnie piszesz, szkoda tylko, że wszystko jest wielkimi literami (trochę ciężko się czyta) i takim kolorem. Pozdrawiam, zapraszam i życzę powodzenia :) Na pewno dasz sobie radę xP misteria 7/02/2010 18:00:58 | brak www IP: 77.114.13.227 Mieszkałaś już sama jak wróciłas do domu i ja tego nie widzę. Mieszkanie z rodzicami czy teściami to porażka! Ojcowie... hmmm... wypowiedziałem się u siebie i już mi się więcej nie chce. Ps. Kurcze jak ten czas leci. Tyle co czytałem, że ciąża, a teraz już zaraz poród:) L. 6/02/2010 02:23:40 | brak www IP: 77.115.247.128 Jak się miło czyta o Twoich przeżyciach związanych z oczekiwaniem na Maleństwo :) Sama nie mogę się już doczekać, kiedy zostanę mamą :) Z mieszkaniem u Mamy to świetny pomysł i ogromna pomoc dla młodych rodziców. Trzymam kciuki za dobrą końcówkę ciąży i gorąco pozdrawiam! Bittersweet88 4/02/2010 16:42:59 | http://bittersweet88.blog4u.pl IP: zalogowany |